RSS
 

blogowanie tu i tam

23 sie

Ostatnio nie zaglądam na bloga zbyt często, a piszę jeszcze rzadziej. Jesli ktoś jeszcze jest zainteresowany moimi przemysleniami to proszę o kontakt.

I to tyle na dziś. Pewnie jeszcze kiedyś sie tu pojawię z nową dawką niusów ;)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

.

29 sty

"Zależy mi na innych ludziach, tylko nie potrafię niekiedy
ocenić kto przyjacielem, a kto wrogiem. Poza tym mam silne zaburzenia
pamięci i nie pojmuję, dlaczego nagle inni przestają się do mnie
odzywać."

Barbara Rosiek

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

I wish

12 sty

"I wish you could have been there for the sun & the rain & the
long, hard hills. For the sound of a thousand conversations scattered
along the road. For the people laughing & crying & remembering
at the end. But, mainly, I wish you could have been there."
~storypeople

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

egzaminy

01 paź

No to się zaczęło.
Dziś pierwszy pisemny, jutro dwa kolejne, za tydzień ustne.
Jak wyszłam dziś z domu nadzwyczaj spokojna, tak wróciłam podłamana, w stanie skrajnej paniki i z blokadą umysłową. Przerasta mnie to, nie mam już siły na uczenie się, myślenie i przechodzenie przez to wszystko. Dość! A najgorsze dopiero przede mną :(
Trzymajcie kciuki, czy coś…

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

03 wrz

Wstyd i hańba! Porzuciłam bloga dla blipa. Bo jakoś tak. Słów mniej trzeba, a ja na słowa ostatnio nie mam zbytniej ochoty. Ale czasem brak. Jak dziś.

Czuję się jakby ten rok się kończył i trzeba było jakieś podsumowanie zrobic. Własciwie to kończy się pewien etap w moim zyciu. Za miesiąc egzamin. 3 lata aplikacji minęły sama nie wiem kiedy. Uczę się. Od rana do nocy. Zasypiam kompletnie ubrana z książką w łapce, budzik zrywa mnie na nogi o świcie. Nauka, nauka, nauka. Mam dośc.  A marzy mi się ucieczka gdziekolwiek. Tylko ja i aparat. Nikogo więcej, żadnych facetów. Przede wszystkim facetów.  Bo ostatnie miesiące były cieżkie. Od euforii w kwietniu i maju, po dramat czerwcowy i lipcowy. No i sierpień. Zakończony sceną z tandetnego filmu, jakimiś dramatycznymi telefonami, brodzeniem w błocie i lepkością nie moich brudów. Nigdy wiecej tak. 
Kilka osób przyszło, kilka odeszło. Zupełnie bez sensu i niepotrzebnie. Dwie przyjaźnie chyba się rodzą. Jedno uczucie, które umrzec nie chce. I dylematy w zasadzie retoryczne w kwestii serce czy rozum. Oczywiście serce, rozsądna nigdy nie byłam i raczej już nie będę. Asertywności wiecej, pewności siebie też absurdalnie więcej. I mądrości życiowej. Oraz całe morze żalu. Bo nie tak miało być. Resztki nadziei, że może kiedyś… 
Za to przyszlość jest wyjatkowo niewiadoma. Bo za miesiąc co? Zdam albo nie zdam. Umowa o prace się kończy, mieszkania nie mam. Pieniędzy tez nie mam, ale to nic nowego. Nie wiem czy zostanę we Wroclawiu, nie wiem czy chcę pracowac w zawodzie, nie wiem gdzie będę, nawet nie wiem gdzie chcę być. Smutne, nie? A przez chwilę miałam przebłysk tego, jak ma wyglądać moje życie. Się rozsypało. 
 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

04 cze

Cisza. Zamknęłam się w niej jak w powietrznej bańce, która ma mi dac pozorne poczucie bezpieczeństwa. Wypieram wszystko poza głowę, byle nie myśleć, byle nie musieć analizować, zastanawiać sie dlaczego tak wyszło, dlaczego muszę być rozsądna. I jestem. Mądre, dobre dla mnie decyzje, szczegółowe plany dnia, wysiłek fizyczny, wysiłek psychiczny, praca, książki, jak najmniej czasu na swobodny bieg myśli. Wypieranie. Tego co złe, tego co nieuniknione. Tak na odległość to nawet absurdalnie łatwiej, można udawać w głowie, przed samym sobą. I tylko napady histerycznego płaczu, kiedy system wypierania przestaje działać, burzą ten idealny plan.
Chyba trochę za późno zorientowałam się czego chcę. I wcale nie chce najłatwiejszej i najpiękniejszej drogi. Trudna miłość. Której nie będzie. Bo jestem rozsądna. I On też jest.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

30 kwi

Zaraz zmykam na dlugi weekend do Warszawy. Choć okazać sie może, że wcale nie długi, bo zawsze coś… nigdy nie może był łatwo i spokojnie. Entuzjazm mi nieco oklapł i jest tak sobie. W zasadzie to trochę chce mi się płakać. Mam ponad 6h w pociagu, to może przejdzie. Taaaak.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

22 kwi

Mój rytm dnia jest ustabilizowany jak nigdy przedtem. Poza tym wisimy godzinami na telefonie, wgapiamy się w kamerki i jesteśmy obłędnie szczęśliwi :) W piątek  Kot przyjeżdża do mnie, na długi weekend ja jadę poznać teściów i generalnie da sie zyc na odległość i nawet spędzać ze soba wiecej czasu niżby mieszkało się w tym samym miescie. Serio serio. I przyszłośc wydaje sie taka jasna.
Może w końcu…

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

16 kwi

Nie chce się pisać, kiedy szczęście jest tak wielkie, kiedy nie ma strachu, żadnych watpliwości, kiedy czlowiek jest pewny i wie, że podjął jedyną słuszną decyzję :D
Zawsze wydawało mi się, że jestem nie do końca normalna, zbyt naiwna i że wierzę w bajki. Ale nie tylko ja. I kiedy ta druga osoba utwierdza tylko w przekonaniu, że warto nie być normalnym, wierzyć w bajki i pierwsze co mówi, to moje motto zyciowe "chcieć to móc", to nie potrafię nie rzucić sie w to z otwartymi ramionami.
Wciąż mam wrażenie, że to sen :)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

14 kwi

Chyba trochę narozrabiałam. Niecelowo, ale jestem w sytuacji, w której muszę dokonac wyboru i nie potrafię. Jakkolwiek śmiesznie to zabrzmi- ich dwóch i ja jedna. Larry, ktory nie daje mi żadnej pewności i wcale on nie mój. I dystansuje się i nie podoba mi się sytuacja, w której to ja mam zabiegać i czuję się niepewnie. Z drugiej strony Kocię, które dziś po moim wyznaniu o Larrym wsiadło w samolot i przeleciało pół Polski, bo szukało mnie całe zycie i nie pozwoli mi odejść. I kiedy go zobaczyłam na lotnisku to nogi mi się ugięły i z każdą minutą było bardziej i bardziej. I na moje rozpaczliwe pytanie, o to co mam zrobić, słyszałam odpowiedź, że mam go tylko kochac. I że poczeka, aż podejme decyzję.
I nie wiem co teraz, naprawdę nie wiem. Placzę, telepie mnie, nerwy okropne i pustka w glowie. Jestem przerażona sytuacja i nie widzę wyjścia z niej…

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii